DO POCZYTANIA

Mój syn jest gejem, moja córka lesbijką

– co zrobiłam/em nie tak?

 

Szok, niedowierzanie, rozpacz, wściekłość, strach, poczucie winy - to najczęstsze emocje towarzyszące rodzicom, którzy dowiedzieli się, że ich dziecko jest homo/biseksualne. 

Gdzie zrobiłem/am błąd? Byłam nadopiekuńczą matką! Jestem zimną matką! Byłem zbyt stanowczym ojcem! Byłem za mało stanowczym ojcem! A może jemu/jej się tylko wydaje? Może ktoś jego/ją uwiódł? Jak on/a sobie teraz poradzi? Jak mam z nim/nią rozmawiać? Jak powiedzieć o tym dziadkom?

Trudne pytania i oskarżenia wobec siebie i dziecka mnożą się w nieskończoność, a czas nie przynosi odpowiedzi, ani ulgi. Narasta przerażenie, zagubienie, poczucie winy. W internecie mnóstwo informacji potwierdzających wszystko co wyżej i jednocześnie przeczących temu co wyżej. Coraz więcej wątpliwości, a z czasem apatia, zniechęcenie, izolacja od syna/córki, bliskich, rodziców i znajomych. Trudności ze skupieniem, pamięcią.

            Opisany scenariusz, jak sądzę na podstawie własnych doświadczeń oraz doświadczeń kolegów psychologów/psychoterapeutów, jest wcale nierzadki. Niestety. O ile nieszczęśliwy rodzic trafi w porę po pomoc do gabinetu psychologicznego to wszystko da się jeszcze poukładać. Zdefiniować oczekiwania co do przyszłości i zweryfikować możliwości. Zrozumieć własne emocje i przestać kogokolwiek oskarżać. Zrozumieć i zaakceptować. Nie walczyć z wiatrakami (a próba zmiany orientacji seksualnej jest właśnie walką tego rodzaju) dla dobra swojego i najbliższych - to z grubsza najczęstszy cel stosunkowo krótkich psychoterapii rodziców osób LGBT. NIestety takie interwencje psychologiczne ciągle są potrzebne. Chociaż wiedza na temat orientacji seksualnej nie jest od dawna wiedzą tajemną, a rodzice zgłaszający się po pomoc to często wykształceni i mądrzy ludzie, to potęga nieuświadomionego zjawiska zwanego zinternalizowaną homofobią nie jedną osobę zaskoczyła swoją siłą. “Zawsze myślałem, że jestem tolerancyjny/tolerancyjna”; albo: “Nie wiem co się ze mną dzieje, wiem że to nie moja wina, a i tak czuje się winny/a”; “Próbuję to zaakceptować, ale nie potrafię i czuje niechęć do mojego/ej syna/córki”. Jako psycholog często spotykam się z podobnymi zdaniami.

            Temat seksualności własnego dziecka zazwyczaj jest trudnym wątkiem, a homoseksualności - trudnym do kwadratu. Wokół tematów LGBT narosło mnóstwo stereotypów, półprawd i kłamstw, a temat - co pokazują ostatnie wydarzenia w Polsce - zbyt często służy rozgrywkom politycznym, powodując przy tym wiele nieszczęścia w wymiarze indywidualnym osób homoseksualnych i ich bliskich oraz społecznym. 

            Jeżeli czytacie Państwo ten artykuł, bo szukacie pomocy jako rodzice osoby nieheteroseksualnej  - zachęcamy do kontaktu. Jest o czym rozmawiać, a stawką jest trwałość i jakość Waszych relacji rodzinnych oraz własne zdrowie psychiczne. 

 

Oto kilka istotnych faktów (a nie opinii) na koniec:

 

  • Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne (APA,) wiodące prym w określaniu standardów zdrowia psychicznego, już 1975 r. uznało na podstawie licznych badań oraz doświadczeń badaczy i klinicystów, że osoby nieheteroseksualne nie różnią się niczym, jeśli chodzi o funkcjonowanie psychiczne od osób heteroseksualnych. Czynnikami, które zwiększają prawdopodobieństwo pojawienia się zaburzeń psychicznych u osób nieheteroseksualnych są dyskryminacja i uprzedzenia ze strony otoczenia;
  • Zgodnie z normami ustalonymi przez APA, homoseksualna orientacja jest jednym z normalnych wariantów psychoseksualności człowieka;
  • Nie wykazano do tej pory, aby jakiekolwiek oddziaływanie psychologiczne w tym tzw. “terapia konwersyjna” były skuteczne w zmianie orientacji na heteroseksualną. Udowodniono natomiast, że wzmacnia ona negatywne stereotypy dot. nie heteroseksualnej orientacji, a tym samym przyczynia się do wytwarzania negatywnego klimatu wokół osób nieheteroseksualnych. Szczególnie w bardziej konserwatywnych, religijnych społeczeństwach zwiększa to cierpienie psychiczne osób nieheteroseksualnych;
  • Nikt nie wie dlaczego orientacja seksualna kształtuje się tak, a nie inaczej. Wiemy jedynie, że nie jest to kwestią wyboru osoby nie heteroseksualnej, ani osób które ją wychowały. Zgodnie z aktualną wiedzą naukową czynniki mające wpływ na tworzenie się nie heteroseksualnej orientacji są prawdopodobnie wypadkową skomplikowanego wpływu genów (u bliźniąt jednojajowych wykazano ok. 52% zgodności występowania homoseksualnej orientacji), innych czynników biologicznych, jak wpływu hormonów w okresie prenatalnym oraz czynników społecznych w tym wychowania.

O faktach wymienionych powyżej możecie Państwo przeczytać u źródła, to jest na stronie APA.org, m.in.tutaj:

https://www.apa.org/topics/lgbt/orientation.pdf

Do Polskiego Gabinetu Psychoterapii w Berlinie zapraszamy Państwa niezależnie od tego, jakiej orientacji psychoseksualnej oraz tożsamości płciowej Państwo jesteście. Tak jak wspomnieliśmy powyżej wiemy, że depresji, stanów lękowych, uzależnień, problemów w relacjach, trudności w radzeniu sobie w trakcie kryzysu doświadczamy wszyscy. Natomiast przynależność do mniejszości seksualnej wiąże się doatkowo z doświadczeniem tzw. stresu mniejszościowego i uwzględniamy to zjawisko w naszej pracy. Zazwyczaj oznacza to zmaganie się z lękiem i wstydem przed ujawnieniem się nie tylko w społeczeństwie, ale też niejednokrotnie wśród najbliższej rodziny. Przejawia się to strachem z powodu odrzucenia, „niepełnym” życiem, często ukrywaniem swojej orientacji, ograniczaniem swojej aktywności zawodowej i kariery.

Polski Gabinet Psychoterapii w Berlinie to przyjazne miejsce do zgłębiania swojego rozwoju osobistego, odkrywania siebie i akceptacji, umacniania swoich zasobów, i wzrastania w poczuciu większej świadomości siebie i odpowiedzialności za swoje życie. 

Paweł Kurczak

Psychoterapeuta 

 

 

Nasza Przedstawicielka Marta Milkiewicz miała przyjemność uczestniczyć w spotkaniu organizowanym przez studentów Polskiego Klubu Filmowego Uniwersytetu w Poczdamie. W ramach 8 edycji projektu wyświetlony został film W. Smarzowskiego „Pod mocnym aniołem”. 

Po projekcji odbyła się wymiana pytań (do Marty) i odpowiedzi oraz dyskusja na temat uzależnienia od alkoholu. Oto niektóre z nich:

  • Czy to co zostało pokazane w filmie jest prawdą o uzależnieniu czy bardziej fikcją filmową?

W filmie zostały przedstawione jak najbardziej realne objawy uzależnienia od alkoholu oraz leczenie na oddziale detoksykacyjnym. Należy jednak pamiętać, że ten etap leczenia stanowi tylko część procesu wychodzenia z nałogu. A pokazane objawy uzależnienia głównie fizycznego nie są uniwersalnym i kompletnym obrazem alkoholizmu. 

  • Czy ten bohater ma w ogóle jakąś szansę wyjścia z uzależnienia?

Pytanie co rozumiemy pod pojęciem „wyjścia z uzależnienia”? Jeśli mamy na myśli zaprzestanie picia i nie sięganie po alkohol. To oczywiście tak szansa zawsze istnieje, ponieważ istnieje wybór. Przed którym bohater staje za każdym razem opuszczając oddział. Najprawdopodobniej jednak nie zdaje sobie sprawy z istnienia tego wyboru, aż do ostatniej sceny. Proszę pamiętać, że stosunkowo łatwo jest sobie poradzić z leczeniem uzależnienia fizycznego. Zdecydowanie trudniejsze są kolejne etapy trzeźwości i leczenia uzależnienia pod kątem psychicznym. Czyli praca terapeutyczna w oparciu o prawdziwe psychologiczne przyczyny i realne trudności bohatera, które jako widzom nie są nam znane.

  • Jak Państwo/Pani myślą/myśli, jak się teraz zachowa główny bohater odnosząc się do ostatniej sceny z filmu? Jak dalej potoczą się jego losy?

Nie wiemy co się wydarzy. Możemy jedynie przypuszczać. Decydując się na bardziej optymistyczną interpretację ostatniej sceny z filmu, zakładam że bohater po raz pierwszy się zatrzymał w swoim bezrefleksyjnym postępowaniu. W związku z tym zwiększa się jego szansa na zmianę dotychczasowego życia. Dalej mogłyby zostać pokazane sceny z kolejnych etapów leczenia uzależnienia od alkoholu. A także bardziej psychologiczne dylematy i wewnętrzne konflikty bohatera.

  • Po czym poznać, że picie towarzyskie przeradza się w uzależnienie? Gdzie jest ta granica? Po czym to poznać?

Oczywiście istnieją określone kryteria diagnostyczne, po których specjaliści diagnozują uzależnienie. Są one dostępne w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób (ICD-10) i określają co jest eksperymentowaniem, piciem szkodliwym, a co już uzależnieniem. Uzależnienie to nie jest stan tylko proces, który się tworzy od pierwszego kontaktu z alkoholem. Sama charakterystyka uzależnienia i mechanizmy funkcjonowania także zacierają realny obraz. Granica jest bardzo indywidualna i często trudno uchwytna dla samej osoby uzależnionej jak i jej najbliższych. Według mnie jednak decydujące znaczenie w poszukiwaniu granicy ma funkcja jaką pełni alkohol w życiu człowieka. Najprościej rzecz ujmując można odpowiedzieć sobie na pytanie kiedy to alkohol stanowi dodatek do życia towarzyskiego, a kiedy to życie towarzyskie stanowi dodatek do alkoholu. 

  • Czy są jakieś normy picia? 

Istnieją normy kulturowe, normy medyczne, a także normy indywidualne. Tak więc w zależności od nich wszystkich i konfiguracji tworzą się obrazy uzależnienia. Tym samym nie jest to tylko jeden wzorzec uzależnienia. 

  • Czy picie w samotności jest gorsze od picia w towarzystwie?

Moim zdaniem nie ma tu odpowiedzi co jest gorsze, a co lepsze w tej sytuacji. Picie z zarówno w samotności jak i picie w towarzystwie niesie ze sobą określone konsekwencje, które bez względu na tą okoliczność decydują o uzależnieniu. 

  • Jak społeczeństwo reaguje na uzależnienie wśród kobiet i wśród mężczyzn?

Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie w imieniu społeczeństwa. Być może jest to pytanie bardziej do socjologa niż specjalisty terapii uzależnień. W związku z tym odwróciłabym to pytanie do Państwa. Jakie macie Państwo swoje przekonania i wyobrażenia na temat uzależnień? Jakie istnieją stereotypy i oceny na temat uzależnionej kobiety, a jakie na temat uzależnionych mężczyzn?

Po czym poznać depresję ? 

Słowo „depresja” często używane jest dzisiaj do określenia smutku, przygnębienia, a nawet zwykłej chandry czy melancholii. Depresja jest jednak poważną chorobą, coraz częściej diagnozowaną przez specjalistów i cały czas diagnozowaną późno. Wg danych statystycznych aż 84% osób trafia do odpowiedniego specjalisty (lekarza psychiatry lub psychologa psychoterapeuty) po pół roku samotnego zmagania się z objawami. Co zatem powinno nas zaniepokoić?  

Różnic między zwykłą chandrą, a depresją wymagającą leczenia jest wiele. Smutek i przygnębienie to naturalne stany, które pojawiają się u każdego człowieka w reakcji na jakąś stratę lub niezadowolenia z jakiś aspektów swojego życia. Depresja to stan chorobowy, który dotyka nas psychicznie i fizycznie (problemy ze snem, łaknieniem, brak sił), upośledza nasze życie wewnętrzne i kontakty społeczne.

Dobrym rozróżnieniem jest także czas trwania gorszego samopoczucia. Zwykła chandra, smutek, przygnębienie trwają od kilku godzin do maksymalnie kilku dni, depresja nie mija tak szybko. Na chandrę mamy wiele sposobów, każdy swoje. Dla jednych jest to rozmowa z przyjaciółką/elem, zatopienie się w swojej ulubionej muzyce, obejrzenie dobrego filmu czy krótki wypad za miasto. W przypadku depresji wyżej wymienione sposoby poprawy humoru nie zadziałają. Nie poprawią nam samopoczucia, gdyż w depresji smutek i przygnębienie jest tak duży, że uniemożliwia odczuwanie przyjemności. „Nic mnie nie cieszy“ – jeśli pojawia się taka myśl, powinna nas zaniepokoić. Ponadto jeśli obserwujesz u siebie coraz bardziej uogólniającą się niechęć do siebie, innych oraz działań w większości dziedzin swojego życia, masz problemy ze snem, czujesz się zmęczony/a, zwłaszcza rano oraz masz trudności z koncentracją nie zwlekaj z wizytą u lekarza psychiatry lub psychoterapeuty. Zwłaszcza jeśli objawy nie ustępują od co najmniej 2 tygodni i czujesz się tak samo codziennie. Czasami zdarza się, że objawy nie są tak oczywiste i depresja przyjmuje postać „zamaskowaną”, „ukrytą”. Wówczas mijają miesiące lub nawet lata w czasie których szukamy przyczyn złego samopoczucia u lekarza internisty lub kardiologa zanim trafimy do odpowiedniego specjalisty. Depresja jest uleczalna, im wcześniej zaczniemy odpowiednią farmakoterapie i/lub psychoterapię tym szybciej „odzyskamy siebie samych” i radość z życia. Niezależnie od tego jak bardzo źle się czujemy i jak trudno uwierzyć nam, że może się to zmienić warto sięgnąć po wsparcie. Profesjonalna pomoc wraz z naszym zaangażowaniem w leczenie zazwyczaj przynosi pierwsze efekty już po 3-6 miesiącach.

Opracowanie: Honorata Moliter 

Odpowiadamy na najczęściej zadawane pytania. 

Czym jest współuzależnienie? 

Najkrócej rzecz ujmując, współuzależnienie to choroba utraty siebie (Whitfield 1991) i bycie pod wpływem zachowania innej osoby. Jest to wyuczone zachowanie związane z nadmierną koncentracją na potrzebach innych przy jednoczesnym nierozpoznawaniu i/lub nieuwzględnianiu własnych uczuć i potrzeb. Osoba współuzależniona bardzo często przejmuje odpowiedzialność i/lub stara się kontrolować myśli, uczucia i zachowania innych ludzi. 

Opracowanie: Marta Milkiewicz 

Kiedy warto skorzystać z psychoterapii? 

Na rynku istnieje wiele możliwości samorozwoju na poziomie cielesnym, psychicznym, duchowym, emocjonalnym i społecznym. Jednak kiedy różnymi drogami człowiek dochodzi do trudnych „miejsc” w sobie, warto wtedy rozważyć skorzystanie z psychoterapii. Niezadowolenie w życiu, a także niemożność korzystania w pełni ze swoich zasobów  jest informacją do rozważenia psychoterapii jako sposobu na zmianę. Moment, w którym dotychczasowe metody radzenia sobie zawodzą i nie przynoszą zamierzonej ulgi, wtedy także warto rozważyć konsultację z psychoterapeutą. Psychoterapia jest taką formą pomocy i zmiany, by klient mógł przebrnąć skutecznie i bezpiecznie przez trudny pokonania własnych ograniczeń na rzecz bardziej świadomego życia. 

Opracowanie: Marta Milkiewicz 

Co się będzie działo podczas psychoterapii?

Spotkanie psychoterapeutyczne to szczególny rodzaj rozmowy. Nie przypomina spotkań z przyjacielem czy dobrym znajomym. Nie jest też podobna do porady lekarskiej lub wizyty u eksperta, który po jej zakończeniu udzieli diagnozy i przepisze odpowiednie remedium. W trakcie spotkań psychoterapeutycznych nie usłyszysz dyrektywnych rad co masz zrobić lub czego masz nie robić. Ten szczególny rodzaj rozmowy charakteryzuje się nie ocenianiem Ciebie, Twoich myśli, odczuć, decyzji. Psychoterapeuta przede wszystkim bardzo uważnie Cię słucha i stara się poprzez swoje klaryfikacje oraz pytania zwrócić Twoją uwagę na perspektywy, których do tej pory nie brałeś/aś pod uwagę. Wszystko to po to, aby Twoja świadomość siebie samego/ej była coraz pełniejsza. Procesowi temu, towarzyszą różne uczucia i stany emocjonalne, te przyjemnie i te nieprzyjemne. Może to być zarówno spokój i ulga jak i złość czy lęk. Psychoterapia przypomina sprzątanie strychu, do którego nie zaglądałe/aś przez 20 lat. Trochę się zmęczysz, pobrudzisz, możesz też odkryć na nim coś cennego sprzed lat. Na koniec zyskasz nową uporządkowaną przestrzeń, którą zapełnisz tym czym pragniesz.  

Opracowanie: Honorata Moliter

impressum : verantwortlich für den inhalt: Polski Gabinet Psychoterapii w Berlinie, kontaktmöglichkeiten: kontakt@polskigabinetpsychoterapii.eu